foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
Old Bikes Only



ZABYTKI NA SZLAKU
TVP INFO Lublin "Panorama Lubelska" 6.07.08 godz. 21:45
Czas: 7'55, przedostatni news LINK


ROZTOCZAŃSKIM KSIĘŻYCOWYM SZLAKIEM
RAJD NOCNY MOTOCYKLI ZABYTKOWYCH 2008
"Automobilista"  nr 9 (102) 2008 r. LINK
www.rajdlubelski.pl LINK (pełna wersja)

Pomysł i założenia imprezy były mocno ryzykowne, bo miał to być Nocny Rajd Motocykli Zabytkowych - Kresy 2008, a i organizator bez większego doświadczenia. Była nim bowiem grupa miłośników motocykli zabytkowych z okolic Tomaszowa Lubelskiego, wspartych drużyną z Kresowego Bractwa Motocyklowego „Biały Kruk". Na miejsce startu rajdu do Horyńca-Zdroju dotarliśmy indywidualnie, a rejestrujących się uczestników witały uśmiechy organizatorów i sympatyków oraz spora rzesza kibiców, którzy do końca nie wierzyli, że na karkołomną jazdę nocą ktokolwiek przyjedzie.

Przed startem do nocnej przygody po Roztoczu, który rozpoczął się tuż przed 21., wszyscy z niepokojem wpatrywali się w ciemniejący horyzont, mając na względzie leciwe systemy oświetlenia w swoich motocyklach oraz starą maksymę weterańską, że po zmierzchu to się w domu siedzi lub przy ognisku, a nie na siodełku motocykla. Zaopatrzeni w itinerer, kartę drogową, odblaskowe kamizelki oraz latarki od organizatorów, ruszyliśmy na szlak wiodący w nieznane. Oczywiście startujący pojedynczo zaczęliśmy zbijać się w grupy, by wspólnie wspierać się na trasie.

Na ok. 50-kilometrowym nocnym odcinku przewidziano kilka konkurencji, które okazały się decydujące w ogólnej klasyfikacji. Było macanie części w worze i wymienianie części widzianych przez chwilę w świetle latarki - organizator zafundował nam niezwykłą scenerię: konkurencja rozgrywana była we wnętrzu przydrożnego bunkra linii Mołotowa, która na tych terenach rozsiała swoje schrony bojowe. Było rzucanie do celu z jadącego motocykla i „kręcioła" między pachołkami, wymiana dętki w kole itd. Wszystko oczywiście po ciemku. Ciekawą konkurencją było wytropienie przydrożnej zabytkowej cerkwi, zupełnie niewidocznej z drogi i nie oświetlonej. Cała trasa i konkurencje może niezbyt trudne, jednak w nocy zmagania zyskały inny wymiar, dodając kolorytu i dodatkowych emocji. Po niespełna dwóch godzinach nasza grupka dotarła do mety w Majdanie Sopockim, gdzie oprócz organizatorów przywitał nas... deszcz, na szczęście krótki. Mimo północnej pory, mało komu było w głowie spanie, rozpoczęły się długie, nocne motocyklistów rozmowy.

Sobotni dzień zaczął się wcześnie, gdyż na ten dzień zaplanowana była dalsza część imprezy, w tym prawie 100 km trasy rajdu oraz konkurs elegancji na rynku w Zamościu. Trasa prowadziła w kierunku Józefowa, przez Górecko Kościelne do Zwierzyńca. Po drodze jedna z konkurencji zmusiła nas do 30-minutowego spaceru po „Czatowym Polu" - rezerwacie przyrody, niesamowitej śródleśnej doliny rzeki Sopot, wiodącej swe nurty licznymi kaskadami. Ten etap kończył się konkurencją sprawnościową oraz testem na dziedzińcu browaru w Zwierzyńcu. Mieliśmy okazję na zwiedzanie browaru i degustację produkowanych tu (dla nas bezalkoholowych) specjałów. Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy w dalszą trasę przez Szczebrzeszyn, z wizytą pod pomnikiem słynnego Chrząszcza, do Zamościa na Rynek Wielki. Tu przewidziano postój obiadowy, konkurs elegancji i konkursową jazdę motocyklem. Jak przystało na Rajd Nocny - podsumowanie zmagań rajdowych odbyło się zdecydowanie po zachodzie słońca.

Organizatorom należą się słowa uznania za poniesiony wysiłek, gdyż powstała w efekcie super klimatyczna impreza, która pozwoliła 46 załogom na poznanie tej przepięknej krainy oraz przysporzyła masę emocji i wrażeń, pozwalając się przy okazji najeździć do bólu... pleców. Dziękując za kresową trasę, pozdrawiam i... do zobaczenia na szlaku - na kolejnych roztoczańskich imprezach.

Więcej informacji na www.rajd.motocykli.zabytkowych.pl
 
tekst Piotr Orzeł - Lubelska Grupa Weterańska "Partyzant"
zdjęcia Grzegorz Oleksiewicz (LGW), Ryszard Krawczyk, Marek Łagowski

NA ZABYTKOWYCH MOTOCYKLACH - RAJD NOCNY
"Świat Motocykli"  nr 9 (179), wrzesień 2008 r. LINK

Motocykle pamiętające młodość naszych dziadków rzucają blade światło w ciemną otchłań lasu. Kierowcy wpatrują się w skąpe informacje itinerera. Motocyklowy survival!

Kresowe Bractwo Motocyklowe „Biały Kruk", grono pasjonatów dawnej motoryzacji i samorząd Horyńca-Zdroju zaryzykowały organizację imprezy jakiej jeszcze nie było – Rajdu Nocnego Motocykli Zabytkowych. Do przejechania ponad 150 km trasy wiodącej przez roztoczańskie (pogranicze województwa lubelskiego i podkarpackiego) ostępy, z czego ponad 50 km – w zupełnych ciemnościach!

Były obawy, że tak wysoko podniesiona poprzeczka odstraszy właścicieli weteranów, którzy z natury rzeczy unikają ryzyka uszkodzenia bezcennych często maszyn. A jednak idea nocnej rywalizacji i sprawdzenia swoich możliwości w niezwykłych warunkach okazała się bardziej pociągająca. 4 lipca na starcie rajdu w Horyńcu-Zdroju stawiło się aż 46 załóg z całego kraju na takich motocyklowych perełkach jak BSA Blue Star z 1935 r., Zundapp DB200 i K 500 z 1936 r., NSU 351OT z 1939 r., BMW R 61 z 1939 r., czy H-D WLD z 1940 r.

Na trasie motocykliści poddani zostali serii punktowanych sprawdzianów np. w bunkrach linii Mołotowa musieli (na dotyk) rozpoznać części motocykla, a na zabytkowej cerkwi w Woli Wielkiej odnaleźć datę jej budowy, co w ciemności nie było przecież łatwe. Było też wiele konkurencji sprawnościowych m.in. wymiana dętki na czas (rekordzista zrobił to w 40 s).

Etap dzienny rozpoczął się w Majdanie Sopockim. W malowniczym wąwozie „Czartowe Pole", głęboko wyżłobionym przez rzekę Sopot, oraz ruinach papierni uczestnicy musieli znaleźć wskazówki do rozwiązania zagadki, w alei dębów w Górecku Kościelnym ocenić wiek 500-letnich drzew, a w księżycowej panoramie józefowskich kamieniołomów, nie schodząc z motocykla, ustrzelić kilka celów z broni pneumatycznej. Przystanek w Zwierzyńcu, kiedyś stolicy Ordynacji Zamojskich, to kolejne konkursy sprawnościowe, testy wiedzy o motocyklach i sposobność zwiedzenia ponad 200-letniego browaru, do dzisiaj warzącego wyśmienite piwo.

Trudno uwierzyć, ale pomimo kilku drobnych awarii, na mecie Rajdu Nocnego w Zamościu zameldowali się wszyscy uczestnicy! Zabytki motoryzacji zdominowały wspaniały, renesansowy rynek miasta idealnego, nigdy niezdobytego przez wroga w walce. I tu walkę podjąć musieli rajdowcy – konkurs wolnej jazdy wygrał Arkadiusz Grochowski na Hondzie CB 400F, a mieszkańcy miasta wybrali mistrzem elegancji Piotra Orła na NSU 351 OT.

Po dwóch dniach wyczerpujących zmagań motocykliści eskortowani przez policjantów powrócili do Majdanu Sopockiego, gdzie powitały ich kapele rockowe Spiral i Śrubka. O północy rozdano nagrody i dyplomy dla zwycięzców. W kategorii motocykli wyprodukowanych do 1955 roku laur trafił na głowę Piotra Zocha na M-72. Wśród posiadaczy nowszych maszyn wygrał Łukasz Ostrowiecki na Hondzie CX 500. Pełną listę nagrodzonych można zobaczyć na www.rajd.motocykli.zabytkowych.pl

Duża liczba uczestników oraz pozytywne opinie przez nich wyrażane świadczą, że I Rajd Nocny Motocykli Zabytkowych okazał się sukcesem organizatorów, wspieranych przez sponsorów (najwięksi to Trimex.net.pl Dukat.horyniec.net Quand.com.pl i Tarbor.pl).

Tekst Marek Łagowski
Fotografie Ryszard Krawczyk, Gośka "Wild", Marek Łagowski

I RAJD NOCNY MOTOCYKLI ZABYTKOWYCH - KRESY 2008
"Gazeta Horyniecka"  nr 16, 2008 r. LINK LINK

Horyniec-Zdrój został wybrany na miejsce startu I Rajdu Nocnego Motocykli Zabytkowych „Kresy 2008". Impreza rozpoczęła się w piątek 4 lipca w godzinach wieczornych mszą polową przy kaplicy w Nowinach Horynieckich.

W rajdzie udział wzięły maszyny co najmniej 25-letnie, pieczołowicie odrestaurowane. A zjechało ich tu niemało, bo aż 46! (ze Śląska, Lublina, Warszawy, Rzeszowa a nawet z Zofiówki odległej 408 km od Horyńca!)

Najważniejszy etap rajdu – nocny liczył 52 km. Od godziny 21:00 co minutę w trasę ruszał zawodnik. Po drodze czekały liczne niespodzianki konkursowe takie jak rozpoznawanie po omacku części motocyklowych znajdujących się w worku, naprawa koła czy rzut piłką do pojemników w czasie jazdy. Ostatni zawodnik dojechał na metę w Majdanie Sopockim o 1:30 nad ranem.

W sobotę 5 lipca motocykliści wystartowali do II etapu rajdu. Trasa prowadziła przez Czartowe Pole - Kamieniołom w Józefowie - Górecko Kościelne - Browar w Zwierzyńcu, Szczebrzeszyn - Zamość z metą na Rynku Wielkim. Tu rozegrano jeszcze 2 konkurencje: mistrz elegancji i Wolna Jazda (przerwana przez deszcz) a także odbyła się prezentacja motocykli, wręczenie dyplomów i nagród w konkurencjach specjalnych.

Wieczorem w stanicy harcerskiej w Majdanie Sopockim organizatorzy dokonali podsumowania rajdu i rozpoczęła się zabawa do białego rana, którą uświetniły koncerty zespołów rockowych Śrubka i Spiral. W niedziele uczestnicy powrócili do Horyńca-Zdroju by wziąć udział w obchodach Dni Horyńca Najstarszym motocyklem na rajdzie był BSA Blue Star z 1935r. i ZUNDAPP z 1936 r. Pięknie prezentowały się motocykle: NSU, BMW Harley Davidson, Simson AVO, SHL, Junak.

Uczestnicy mimo tego, że narzekali na stan roztoczańskich dróg, wydawali się zadowoleni i już zapowiedzieli swój przyjazd za rok. Miejmy nadzieję, że rajd wejdzie na stałe do kalendarza imprez motocyklowych regionu.

Organizatorami rajdu byli: Kresowe Bractwo Motocyklowe, Wójt Gminy Horyniec-Zdrój i GOK w Horyńcu-Zdroju oraz motocykliści z regionu, a głównymi sponsorami OSW DUKAT, Trimex, Biuro Turystyczne Quand. Wyniki konkursów i pełna lista sponsorów na oficjalnej stronie rajdu: http://www.rajd.motocykli.zabytkowych.pl

żaba & kris

I Rajd Nocny Motocykli Zabytkowych
BEZDROŻAMI ROZTOCZA

"Tygodnik Tomaszowski" nr 27 (61) LINK

Motocykl to wolność, przygoda, radość, wiatr we włosach, a zgryźliwi dodają muchy w zębach. Co by jednak nie powiedzieć, to właściciele jednośladów tworzą własną subkulturę, własny sposób życia wręcz receptę na życie i chwała im za to.

Tym prawdziwym miłośnikom motocykli daleko do miana „dawcy". I choć potrafią - rzadko „kasują" liczniki, a palenie gumy też ich nie pociąga bo motocykl to wyzwanie, to kultura to piękno i radość życia. Na mapie tej subkultury istotną rolę odgrywa nasze miasto, bo też rozkochani w motocyklach ludzie z Tomaszowa wespół z zapaleńcami z Zamościa założyli Kresowe Bractwo Motocyklowe „Biały Kruk" i na co dzień dają się poznać na internetowym forum, a także na drogach nie tylko naszego kraju.

To właśnie „Biały Kruk", wespół ze wszystkimi forumowiczami i szefostwem miasta Horyniec-Zdrój, w dniach 4-6 lipca zorganizował I Rajd Nocny Motocykli Zabytkowych. Przedsięwzięcie tyleż ambitne co i niepewne. Nikt z organizatorów nie przypuszczał, jakim echem pośród miłośników jednośladów odbije się idea organizacji rajdu. Teraz śmiało można powiedzieć, że był to strzał w dziesiątkę. W szranki zawodów zabytkowych motocykli, czyli starszych jak 25 lat, stanęło 46 maszyn, a wśród nich znalazły się takie rodzynki, jak Zundapp K 500 z 1936 czy NSU z 1939 roku. Nie zabrakło naszych rodzimych Junaków, WFM czy WSK. Było więc na czym oko zawiesić i co podziwiać.

Rajd rozegrany został nocą a zawodnicy startowali z Horyńca na trasę do Zamościa. Po drodze mijali i zaliczali różne próby sprawnościowe w takich miejscowościach - swoistych perełkach Roztocza - jak Zwierzyniec, kamieniołomy w Józefowie czy aleja dębów w Górecku Kościelnym. W południe zaś maszyny stanęły w szranki konkursu elegancji na zamojskim Rynku Wielkim. Bazą dla wszystkich była stanica harcerska w Majdanie Sopockim. Tam też odbyło się podsumowanie rajdu i wręcz wspaniała zabawa. Wśród sosen można było podziwiać wszystkie maszyny, te zabytkowe, z uzbrojonym w ręczny karabin maszynowy RG-45 niemieckim Zundappem, czy radziecki „Iż". Były też i współczesne maszyny, na których na co dzień jeżdżą członkowie ,Białego Kruka", czyli: Suzuki, Intrudery, Hondy czy Kawasaki. W swoim świecie, miłośnicy motocykli bawili się do białego rana, a przygrywały im ostre, metalowe kapele „Śrubka" z Warszawy i „Spiral" z Rzeszowa.

Wyniki rajdu nie były najbardziej istotnymi i podamy je za tydzień. Teraz, z obowiązku, informujemy o konkursach najbardziej widowiskowych. Konkurs elegancji wygrał Piotr Orzeł ze wspaniałym motocyklem NSU. Wyprzedził Radosława Mikulskiego z SHL M04 i Rafała Sawkiewicza z Junakiem M10. Nocną jazdę wygrał zaś Arek Grochowski, przed Andrzejem Gnapem i Damianem Iwińskim.

tekst i foto Marian Adam Stawecki

I Rajd Nocny Motocykli Zabytkowych przemknął po drogach i bezdrożach Roztocza
WALECZNI WETERANI

Tygodnik Tomaszowski, nr 28 (62)
LINK

Organizatorzy I Nocnego Rajdu Motocykli Zabytkowych, czyli Kresowe Bractwo Motocyklowe „Biały Kruk", władze Horyńca Zdroju i forumowicze bractwa mieli wiele obaw organizując pierwsze tego typu zawody. Okazało się, że niepotrzebnie, bo wszystko przebiegło bardzo sprawnie i chociaż były to pierwsze takie zawody, w szranki stanęło aż 46 maszyn, co uznać można za duży sukces. Bogatsi w te doświadczenia organizatorzy już się sposobią do kolejnego rajdu za rok i liczą, że weźmie w nim udział jeszcze większa liczba maszyn.

Przed tygodniem pisaliśmy o rajdzie i jego podsumowaniu w bazie, którą była Stanica Harcerska w Majdanie Sopockim. Winni jesteśmy jeszcze Państwu oficjalne wyniki rajdu, na które - by zdążyć z relacją - nie czekaliśmy. Konkurencje należało przeliczyć na punkty i zestawić w rankingach. Dopełniamy braki z poprzedniej relacji i podajemy oficjalne wyniki I Rajdu Nocnego Motocykli Zabytkowych.

Rajd sklasyfikowano w dwu kategoriach motocykli: pierwsza - motocykle wyprodukowane przed rokiem 1955 i druga - te po roku 1955, ale nie młodsze niż 25 lat. W pierwszej kategorii najwyżej sklasyfikowany został Piotr Zoch na M-72 , przed Piotrem Orłem na NSU 351 OT i Rafałem Żukiem na M-72.

W kategorii drugiej zwyciężył Łukasz Ostrowiecki na Hondzie CX 500, przed Arkadiuszem Ostrowieckim na Hondzie CB400 F i Łukaszem Smagłowskim na Simsonie Awo.

(s)



RAJD BEZDROŻAMI ROZTOCZA
Kurier Lubelski, 06.07.2008 LINK

Wczoraj, 5 lipca zakończył się I Rajd Nocny Motocykli Zabytkowych zorganizowany przez tomaszowsko - zamojskie Kresowe Bractwo Motocyklowe "Biały Kruk" i władze Horyńca Zdroju.

W szranki stanęło 46 jednośladów, każdy starszy niż 25 lat. Wśród nich były też prawdziwe perełki motoryzacji, jak Zundapp K 500 z 1936 roku, czy NSU z 1939 r. W nocnym rajdzie prowadzącym z Horyńca do Zamościa przez kamieniołomy w Zwierzyńcu, Górecko Kościelne i Zwierzyniec, czyli prawdziwe perły Roztocza, w klasie motocykli wyprodukowanych przed 1955 r. zwyciężył Piotr Zoch, drugi był Piotr Orzeł, a trzeci Rafał Żuk. Pośród właścicieli motocykli wyprodukowanych po 1955 r. triumfowali: Łukasz Ostrowiecki, Arkadiusz Grochowski i Łukasz Smacłowski. W konkursie elegancji rozegranym na Rynku Wielkim w Zamościu widzowie i jury najwyżej oceniło NSU Piotra Orła przed SHL M04 Radosława Mikulskiego i Junaka M10 Rafała Sawkiewicza.

MAS

MOTOCYKLEM PO ROZTOCZU
W sobotę (5 lipca) na Rynku Wielkim w Zamościu, spotkali się uczestnicy I Nocnego Rajdu Motocykli Zabytkowych - KRESY 2008
Kronika Tygodnia LINK

Trasa rajdu liczyła 150 km. Motocykliści przyjechali 4 lipca do Horyńca Zdroju. Stąd wyruszyli podziwiać najciekawsze zakątki Roztocza. Najważniejszym punktem programu była nocna wyprawa z Horyńca do Majdanu Sopockiego, w której wzięło udział 41 właścicieli motocykli. Wszystkie dwuślady zostały wyprodukowane przed 1984 r., bowiem taki był wymóg organizatorów. Maszyny szczęśliwie dotarły na metę w Stanicy Harcerskiej. Przejechanie 52 km okazało się nie lada wyzwaniem dla pasjonatów zabytkowych pojazdów. Przeszkodą w podróży okazały się nie tylko ciemności i zmienna pogoda, ale również zniszczona nawierzchnia dróg. Na trasie przygotowano kilka konkursów – m.in.: rozpoznawanie po omacku losowo wyciągniętej z worka części motocyklowej, naprawa koła.

W sobotę (5 lipca) motocykliści wystartowali z Majdanu Sopockiego o godz. 9.30. Na trasie mieli kilka przystanków, w trakcie których brali udział wkonkursach. Na Czartowym Polu strzelali z wiatrówki, w Górecku Kościelnym mieli ocenić wiek najstarszego dębu, w Zwierzyńcu rozegrali kilka konkurencji sprawnościowych, a w Szczebrzeszynie, przy pomniku chrząszcza, konkurs na spostrzegawczość. Odcinek liczący około 80 km zakończył się na zamojskiej Starówce. Mieszkańcy Zamościa mogli podziwiać stare maszyny i wybrać laureata konkursu elegancji. Na płycie Rynku Wielkiego odbyły się również zawody w wolnej jeździe. Zwycięzcom konkurencji – Mistrzowi Elegancji, którym został Piotr Orzeł, NSU 351 OT, oraz Mistrzowi Wolnej Jazdy - Arkadiuszowi Grochowskiemu, dyplomy wręczyła wiceprezydent Zamościa - Iwona Stopczyńska.

Laureaci wszystkich konkurencji, a szczególnie nocnego rajdu, swoje triumfy świętowali wieczorem w sobotę, w Majdanie Sopockim. W kategorii - motocykle wyprodukowane przed 1955 rokiem zwycięzcą został Piotr Zoch, M72, a w kategorii - motocykle wyprodukowane po 1955 roku - Łukasz Ostrowiecki, Honda CX 500. Ponadto wyróżniono Tomasza Sobolewskiego z Zofiówki – za przejechanie najdłuższej trasy „na kołach” (408 km), najstarszym uczestnikiem był Krzysztof Nowakowski, 58 l., a najmłodszym - Bartłomiej Puk, 20 l.

Najstarszym motocyklem biorącym udział w rajdzie była maszyna Wojciecha Wołoszyńskiego, BSA Blue Star z 1935 r. Oprócz niej pojawiły się dwa motocykle ZUNDAPP z 1936 r., czy NSU z 1939 r.

MH

ZABYTKI JEŹDZIŁY NOCĄ
Tygodnik Zamojski,
LINK

W miniony piątek i sobotę na trasach Roztocza rywalizowali motocykliści, biorący udział w Rajdzie Nocnym Motocykli Zabytkowych - Kresy 2008. Impreza zgromadziła kilkudziesięciu uczestników. W kategorii motocykli wyprodukowanych przed 1955 rokiem, wygrał Piotr Zoch (motocykl M72), drugi był Piotr Orzeł (NSU 351 OT), a trzeci - Rafał Żuk (M-72). W kategorii pojazdów młodszych, zwycięzcą został Łukasz Ostrowiecki (honda CX 500), drugie miejsce zajął Arkadiusz Grochowski (honda CB 4QQF), a trzecie Łukasz Smacłowski (sintson Avo). Na Rynku Wielkim w Zamościu przeprowadzono konkurs elegancji. Zwyciężył motocykl NSU 351 OT, należący do Piotra Orła. Drugie miejsce przyznano SHL M04 (właściciel - Radosław Mikulski), a trzecie - junakowi MIO (Rafał Sawkiewicz). W konkursie wolnej jazdy zwyciężył Arkadiusz Grochowski, drugi byl Andrzej Gnap, a trzeci Damian Iwiński. kk

RAJD NOCNY MOTOCYKLI ZABYTKOWYCH
Zamocs.tv 06 lipca 2008 LINK

Organizowany po raz pierwszy w Polsce Rajd Nocny Motocykli Zabytkowych dotarł w sobotę do Zamościa. Miłośnicy zabytkowych jednośladów mogli podziwiać maszyny na Rynku Wielkim. Uczestnicy pokonali 150 kilometrową trasę z Horyńca-Zdroju przez Zwierzyniec do Zamościa. Na Rynku w Zamościu można było obejrzeć legendarnego Harleya z okresu przed wojennego, Urala, Sokoła, Junaka, czy BSA Blue Star z 1935.

Impreza rozpoczęła się w piątek o godz. 15.00 w Horyńcu Zdrój oraz Mszą polową przy kaplicy w Nowinach Horynieckich. Po wspólnej kolacji rejestracji uczestników, zapoznaniem się z zasadami i regulaminem rajdu uczestnicy kolejno zaczęli startować tuż po godz. 21.00. Trasa pierwsza liczyła około 50 km i kończyła się w Majdanie Sopockim przy Stanicy Harcerskiej około godz. 3 rano. Po drodze uczestnicy mieli przewidziane utrudnienia tak zwana jazda na orientację. Sobota rozpoczęła się startem pierwszego zawodnika o godz. 10.00, uczestnicy tutaj mieli do pokonania trasę z Majdanu Sopockiego przez Zwierzyniec do Zamościa gdzie zaczęli przybywać około godz. 14.00 na Rynek Wielki. Tutaj odbyła się prezentacja motocykli wręczenie dyplomów i nagród w konkurencjach specjalnych które towarzyszyły uczestnikom nocnego rajdu. Po godzinie 17.00 motocykliści powrócili do Majdanu Sopockiego gdzie odbyło się podsumowanie rajdu, wspólna kolacja prze występie zespołów ŚRUBKA i SPIRAL. W niedziele uczestnicy tego niezwykłego rajdu powrócili do Horyńca Zdrój by wziąć udział w obchodach Dni Horyńca.