foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
Old Bikes Only



W latach dwudziestych samochody i motocykle stały się na tyle niezawodne, że każdy kierowca mógł sobie pozwolić na dalsze podróże. Do tego potrzebne były nowe Mapy Samochodowe, na których wreszcie znalazła się wolna Polska.

W prasie z tamtego okresu możemy znaleźć taką reklamę:

 

 

Stan dróg po odzyskaniu niepodległości nie wyglądał dobrze. Zarówno ze strony Rządu, jak i samorządów finansowanie gospodarki drogowej po 1918 r. traktowane było po macoszemu. Na cele drogowe przeznaczane były sumy bardzo małe w stosunku do potrzeb.

Mimo uchwał II zjazdu Polskich Techników Zrzeszonych, zwołanego we Lwowie w 1927 r. pod hasłem „Pracy gospodarczej”, gdzie zwrócono konieczność należytej uwagi na gospodarkę drogową, w dalszym ciągu trwało niedostateczne finansowanie gospodarki drogowej. Lata trzydzieste to dalszy rozwój, przybyło sporo utwardzonych dróg i stacji paliwowych.

Dla przykładu w roku 1938 Ministerstwo Komunikacji przeznaczyło 50 mln na roboty drogowe. Za tą kwotę zamierzano przeprowadzić konserwację najbardziej zniszczonych dróg państwowych oraz zbudować około 110 km nowych dróg, 227 km ulepszonej nawierzchni i około 3 km mostów. Samorządy z pomocą państwa miały zbudować 177 km dróg z twardą nawierzchnią.

Wydaje się, że mało, ale czy w obecnych czasach buduje się dużo więcej…

Pod względem ilości utwardzonych dróg najgorzej wyglądała sytuacja na kresach wschodnich, szczególnie w rejonie Wołynia i Polesia brakowało dróg utwardzonych.

Sytuacja w województwach Lubelskim i Lwowskim wyglądała trochę lepiej.

Sieć dróg w rejonie południowo-wschodnim w latach trzydziestych przedstawia mapa.